T- jak „Tamten Rzeszów”

Kotula książkę tę zaczął pisać wstąpiwszy w osiemdziesiąty rok życia. Możemy jedynie żałować, że nie podjął tego tematu znacznie wcześniej, gdyż – jak sam zaznaczył – „…stwierdziłem wokół siebie prawie że pustkę: brak informatorów. Starszych ode mnie – jak na lekarstwo (…). Gdybym przynajmniej lat temu dziesięć rozpoczął prace nad tamtym Rzeszowem, byłbym jeszcze nazgarniał góry wiadomości. Dziś „worek” niemal pusty…”.

Pomimo tych problemów udało mu się w bardzo przyjazny i ciekawy sposób przedstawić historię Grodu Rzecha. Autor w „Tamtym Rzeszowie” w sposób niezwykle barwny i gawędziarski przedstawiał historię miasta, od czasów najdawniejszych po jemu współczesne. Opisywał poszczególne części miasta, ludzi, wydarzenia. Opierał się na zbieranych przez lata materiałach, własnej pamięci i niezliczonych rozmowach ze starszymi mieszkańcami.

Narracja prowadzona przez Franciszka Kotulę ma charakter, jak sam to nazywał, „biograficznej gawędy”, a nie suchego podawania faktów z przeszłości. Dlatego też przy opisie kolejnych miejsc czy wydarzeń Autor przeplata je anegdotami i wspomnieniami, które zachowały się w pamięci jego i mieszkańców miasta. Dzięki takiej narracji książkę czyta się bardzo dobrze, a tekst nie nuży czytelnika.

Jak wspomina to redaktor pierwszego wydania tej książki, Józef Ambrozowicz – „Kotula powiedział, że zajmuje się dziełem swego życia. <<Tamten Rzeszów>> pochłaniał cały jego czas, spieszył się, jakby bał, że nie zdąży jej ukończyć”.

Niestety, Franciszek Kotula rzeczywiście wydania swej książki nie dożył. Ostatecznie na rynku księgarskim ukazała się ona w 1985 roku. Edytorsko odbiegała znacznie od dzisiejszych standardów – druk i jakość zdjęć pozostawiały wiele do życzenia (takie były jednak czasy i takie były wówczas możliwości techniczne). Niemniej jednak jej nakład 15 tysięcy egzemplarzy  (dzisiaj trudny do wyobrażenia) rozszedł się błyskawicznie. W rzeszowskich księgarniach po „Tamten Rzeszów” ustawiały się kolejki.

Recenzentem książki był wybitny historyk, prof. Gerard Labuda, który nie ukrywał zachwytu. Pisał o niej: – Książka Franciszka Kotuli sama będąc pomnikiem pamięci, jest przede wszystkim pasem transmisyjnym, który winien służyć i zbliżyć pamięć o przeszłości obecnym  i przyszłym pokoleniom.

Niestety nie obyło się bez problemów z wszechobecną wówczas cenzurą. Te trudne momenty mocno utkwiły w pamięci redaktora tej publikacji – jak wspomina Józef Ambrozowicz: „Dostałem wezwanie do Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk. Przekazane wcześnie „szczotki” były pokreślone czerwonym długopisem. Cenzura miała obiekcje chociażby do przedwojennego zdjęcia pomnika Leopolda Lisa-Kuli. Ostatecznie poszło inne, wykonane z innej perspektyw, ale jednak z pomnikiem. Czepiano się np. zdjęcia budynku z figurką świętego. Nie można było napisać, że niegdyś do Bernardynów na odpusty przychodziły tłumy. Niektóre ingerencje dało się jednak wycofać w czasie rozmowy z cenzorem”.

Na nieocenzurowaną wersję „Tamtego Rzeszowa” trzeba było poczekać do zmian ustrojowych. Do dzisiaj wyszły już cztery wydania książki Franciszka Kotuli, niewątpliwie jednej z najpopularniejszych regionalnych publikacji. Po tę niezwykłą gawędę mogą więc sięgać kolejne pokolenia…

Publikacja ta stanowi dla każdego zachętę do poznania swojej małej ojczyzny, której przeszłość jak wiemy, szybko ginie w pamięci mieszkańców i kolejnych pokoleń. Na pewno każdy z czytelników książki Franciszka Kotuli, oczarowany jego gawędziarskim stylem, chętnie sięgnie po inne jego publikacje. Chociaż własnych monografii i opracowań dochowały się niemal wszystkie, najmniejsze nawet miejscowości, to jednak tej jednej książki mieszkańcom Rzeszowa pozazdrościć mogą największe nawet metropolie. „Tamten Rzeszów” Franciszka Kotuli to wyjątkowa, gawędziarska podróż w czasie, lektura obowiązkowa dla każdej osoby w jakikolwiek sposób związanej z grodem na Wisłokiem.

 

Skip to content