11 listopada – św. Marcina

Wspominany w Kościele Katolickim 11 listopada św. Marcin żył w IV w. Był żołnierzem legionistą, który zasłynął z miłosiernych uczynków. W zbiorach naszego muzeum znajduje się wykonany w latach 70-tych przez Gabriela Perlaka z Woli Zarczyckiej obraz olejny na płótnie przedstawiający najbardziej znaną legendę związaną z tą postacią. Święty ubrany jest w strój rzymskiego żołnierza. Siedzi na siwym koniu i mieczem odcina kawałek płaszcza, który według legendy zaraz wręczy ubogiemu klęczącemu przy drodze.

Według innych przekazów tej samej nocy św. Marcinowi objawił  się Chrystus odziany w jego płaszcz. Zdarzenie to przyczyniło się do przyjęcia przez niego chrześcijaństwa, kilka lat później został pustelnikiem. Ok. 371 roku mimo swego sprzeciwu św. Marcin został wybrany biskupem Tours. Nie chcąc przyjąć tej wiadomości ukrył się przed posłańcem w komórce z drobiem. Jednak gęsi głośnym gęganiem zdradziły jego obecność. Od tej pory gęś stała się atrybutem tego świętego.

W Polsce, Europie Środkowej, Anglii i Skandynawii czczony był jako opiekun ubogich, żołnierzy, bydła i koni. Uważany był za patrona uboju gęsi i bydła przypadającego na miesiąc listopad oraz za strażnika gromadzonych jesienią zapasów.

Dawniej w Polsce uważano, że przed dniem św. Marcina trzeba zakończyć wszelkie prace polowe, w przeciwnym razie w następnym roku ziemia nie wyda plonów. W dniu św. Marcina po raz ostatni przed zimą wypuszczano bydło na pastwisko.

11 listopada organizowano również uczty świętomarcińskie, podczas których jedzono pieczone gęsi, bułki, rogale, precle oraz pito grzane piwo, wino i gorzałkę. Według tradycji należało się podzielić jadłem i napitkiem z ludźmi ubogimi.

W dzień św. Marcina obserwowano pogodę. Śnieg padający tego dnia zwiastował wczesną i śnieżną zimę, natomiast deszcz zapowiadał zimę późną i mokrą.

Dziś dzień św. Marcina obchodzony jest szczególnie w Wielkopolsce i na Pomorzu. W Poznaniu tego dnia urządzany jest cieszący się ogromną popularnością festyn, podczas którego sprzedaje się pieczone specjalnie na tę okazję rogale. Zebrane w ten sposób pieniądze przeznacza się na pomoc osobom potrzebującym.

Jak głoszą przysłowia ludowe:

„Na Świętego Marcina najlepsza gęsina.”

„Gdy Marcinowa gęś po wodzie, Boże Narodzenie po lodzie.”

Powiedzeń i przesądów związanych ze św. Marcinem występowało w mentalności chłopskiej znacznie więcej. Gęś była uważana za ptaka głupiego, zazdrosnego i kłótliwego i gadatliwego, o czym świadczy wyrażenie:

„Dwie gęsi, trzy niewieście, jużci jarmark w mieście.”

Ludowi meteorolodzy przepowiadali pogodę z gęsiego lotu. Wierzyli, że jeżeli gęsi przylatujące wiosną i odlatujące jesienią wznoszą się wysoko i regularnie, to pogoda będzie dobra. Jeżeli natomiast lecą nisko i nie tworząc idealnego klucza, to czeka ich chłód i deszcz.