Krzyżówki na długich nizinach

Mamy przyjemność poinformować Państwa, że wystawa „Słońcesław z Żołyni. Franciszek Frączek” eksponowana będzie dłużej niż początkowo zakładaliśmy i oglądać będzie można ją do 8 września, do czego serdecznie zapraszamy! 🙂

Dziś natomiast prezentujemy koleją historię zobrazowaną i opisaną przez artystę pochodzącą z jego rodzinnych stron, która oglądać można na prezentowanej wystawie. 

„Krzyżówki na długich nizinach”

Skrzyżowanie dróg w lesie, w pobliżu przysiółka Zagrody, między Zmysłówką, a Grodziskiem, jest miejscem, w którym przy księżycu o północy ukazywała się postać kobiety ubranej na biało, w czepcu na głowie. Zjawa grała na skrzypcach. Była bardzo wysoka, zdawała się równa młodnikowi. Donośny ton skrzypiec rozlegał się daleko po lesie. Ludzie sądzili, że pokutuje pośmiertnie i chcąc jej pomóc pytali: „Czego pragniesz?”. Gdyby się odezwała należało powiedzieć: „Jesteś pon, niech ci będzie Jon. Jeśli panna, niech ci będzie Anna”. Postać białej kobiety nie odzywała się jednak. Ludzie twierdzili, że to pokutuje dziedziczka z Grodziska, która za życia była niesprawiedliwa dla poddanych. Pojawiała się w tym miejscu przez prawie 5 lat, dopiero po odprawieniu modłów przez księży przestała się ukazywać. Jednak długo jeszcze ludzie błądzili w tym miejscu i starano się je omijać.