Czy św. Józef był stary

 

Święta Rodzina, autor nieznany, Łańcut, XIX w. (ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie)

 

 

Maryja  Panna , Maryja Panna Dzieciątko piastuje,
i  Józef stary,  i Józef stary ono pielęgnuje.

W świątecznym okresie, zwanym oktawą Bożego Narodzenia, zewsząd dobiegają dźwięki kolęd i pastorałek. Tych polskich, tradycyjnych   i nowych, a także tych „ze świata”. Ten świąteczny klimat skłania do zadumy nad pięknem  i znaczeniem wydarzenia, które miało miejsce w  Betlejemskiej szopce, ale rodzi też ciekawość i pytania związane z życiem Świętej Rodziny. Jednym z nich, które nurtuje mnie od dawna jest to, czy św.  Józef był rzeczywiście stary?

W nowszych śpiewnikach kościelnych  we wspomnianej kolędzie, w miejsce słowa „stary” pojawia się słowo „święty”.  Spekulacje dotyczące  wieku  św. Józefa trwają  w środowisku biblistów i historyków od lat. Jedni chcą by był „starcem pełnym wigoru”, inni – młodym mężczyzną. Pytanie zdaje się nie mieć odpowiedzi, zwłaszcza że Pismo św. nie daje w tej kwestii  żadnej informacji.

Jakie jest zatem źródło wielowiekowej chrześcijańskiej tradycji, zarówno pisanej jak i ikonograficznej,  przedstawiania św. Józefa jako starca? Odpowiedź znajdziemy w tekście apokryficznym,  spisanym w języku greckim w drugiej połowie II w., nazwanym  Protoewangelią Jakuba. Wg tego tekstu, mężem dwunastoletniej Maryi, wychowywanej dotąd w świątyni Jerozolimskiej, miał zostać wdowiec, którego wskaże Bóg:

I oto anioł Pański stanął mówiąc: „Zachariaszu, Zachariaszu, wyjdź i zwołaj wdowców pośród ludu, i niech każdy z nich przyniesie różdżkę, i stanie się Maryja żoną tego, któremu Bóg okaże znak”. Wyszli więc posłańcy na cały kraj judzki, i zabrzmiała trąbka Pańska, i oto zbiegli się wszyscy.

Także sam Józef, rzuciwszy topór, wyszedł im naprzeciw. I zgromadziwszy się razem udali się do kapłana trzymając w ręku różdżki. A kapłan wziąwszy od nich różdżki wszedł do świątyni i modlił się. Skończywszy zaś modlitwę wziął różdżki i wyszedł, i podał im, ale nie było na nich żadnego znaku. Ostatnią różdżkę wziął Józef. I oto gołąbka wyleciała z różdżki i usiadła na głowie Józefa. I rzekł kapłan: „Józefie, Józefie, na ciebie wypadło, byś wziął dziewicę Pańską, by jej strzec dla Niego”.

I sprzeciwił się Józef, i rzekł: „Mam synów, jestem starcem, ona zaś jest młodziutką dzieweczką. Nie, zaiste, bo stanę się pośmiewiskiem dla synów Izraela”. Odrzekł kapłan: „Józefie, bój się Boga, Pana twojego, i pamiętaj na to, co uczynił Pan Bóg Datanowi, Abironowi i Koremu, jak rozdzieliła się ziemia i pochłonęła ich wszystkich, ponieważ się sprzeciwiali. Teraz więc przeto i ty, Józefie, lękaj się, by nie przydarzyło się to samo w twoim domu”. I Józef zdjęty lękiem Bożym wziął ją w swoją opiekę, i rzekł do niej: „Maryjo, wziąłem ciebie ze świątyni Pańskiej. Teraz zaś zostawiam cię w domu moim. Wychodzę bowiem budować domy, ale przyjdę do ciebie. Pan będzie cię strzegł.

 

Bibliografia:

„Protoewangelia Jakuba”(przekład i opracowanie ks. Marek Starowieyski) W: Apokryfy Nowego Testamentu,  T.I, red. ks. M. Starowieyski, WAM Kraków 2003

 

Agata Witowicz