Wiejskie Patenty

Prezentowana w salach Muzeum Etnograficznego wystawa dotyczy wszelkiego rodzaju pomysłów i wynalazków, które znajdowały swoje zastosowanie nie tylko w dziedzinie gospodarczej i użytkowej, ale wkraczały też w strefę wolnego czasu. Powszechna potrzeba zabawy i rozrywki przejawiała się w tworzeniu różnorodnych instrumentów muzycznych oraz przyśpiewek, przysłów, zagadek i zabawek. Były to nierzadko przykłady unikatowej i jednorodnej twórczości intelektualnej. Wystawa obejmuje więc swoją tematyka większość sfery życia człowieka jaki Mamy nadzieję, że każdy widz bez wahania do zapomnianych skarbów chłopskiej myśli technicznej, zakwalifikuje przedstawiane na wystawie cymbały z klawiaturą oraz drewniane rowerki – wypożyczone z Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku oraz Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej.

Prezentowany na wystawie popularny „capek” zwany też „papajem”, do dnia dzisiejszego wykorzystywany w wielu miejscowościach jako ciągnik rolniczy, doskonale ilustruje kreacyjny walor kultury ludowej. Mieszkańcy wsi wykorzystując pierwsze silniki spalinowe zaczęli konstruować i modyfikować różnorodne pojazdy, służące potem do pracy w polu i przy gospodarstwie. Takie konstrukcje nastawione głównie na niezawodność i wytrzymałość, cechowały się prostotą wykonania lecz jednocześnie łączyły w sobie wiele pomysłowych rozwiązań, części i podzespołów pochodzących z innych pojazdów. Na wiejskie ciągniki powszechnie adaptowano silniki spalinowe tzw. „esiaki”, napędzające niegdyś maszyny omłotowe.

Zagadnienia przedstawione na wystawie Wiejskich Patentów dotyczą, również chłopskiej skrzętności, która przejawiała się w wielokrotnym wykorzystywaniu różnych przedmiotów i materiałów. Zanim coś, z racji zniszczenia zostało definitywnie wyrzucone, było najpierw naprawiane albo modyfikowane i dostosowywane do nowych funkcji. Przedmioty i urządzenia poddane takim zabiegom cechowały się wielką ilością łat, nitów, gwoździ, szwów lub przetarć świadczących o długotrwałym używaniu. Na wystawie można zobaczyć zarówno kowalskiej roboty zamki i kłódki, jak i drutowane garnki gliniane oraz koszyczki, torby, łapcie wyplatane ze słomy, z łyka lub rogożyny, a nawet chodaki wykonane z opony samochodowej.

Po raz pierwszy w Rzeszowie zwiedzający mogą zobaczyć eksponaty, które dotychczas zamknięte w ciemnych magazynach muzealnych nigdy wcześniej nie były pokazywane publicznie. W powszechnym mniemaniu nie były one dość reprezentatywne dla kultury ludowej lub wykraczały poza tzw. „konteksty kulturowe” prezentowane w ramach kolejnych wystaw. Nierzadko, żywot takich konstrukcji był nierozerwalnie związany z losami swojego twórcy, po śmierci którego takie wynalazki były wyrzucane lub modyfikowane i niewiele z nich trafiło do zbiorów muzealnych.

Usprawnianie i ułatwianie pracy dotyczyło także sprzętów wykorzystywanych w gospodarstwie domowym. W przeszłości szczególnie uciążliwe było wyrabianie masła i mielenie zboża, stąd na wystawie można zobaczyć korbową maselnicę, gliniane manierki, kukielnik (działający na zasadzie termosu) oraz naczynia z kory, a także zmechanizowane żarna z napędem pasowym. Na uwagę zwiedzających zasługuje wiele innych eksponatów prezentowanych na wystawie, które techniczne i kulturowe przemiany dokonujące sie w społecznościach wiejskich, ale również przybliżają sylwetki swoich konstruktorów. Dopiero po wielu latach proste narzędzia rolnicze zastąpiły maszyny, a wówczas zmianie uległy również sposoby uprawy pól. Od momentu gdy, na wieś zaczęły trafiać nowe narzędzia i rozwiązania konstrukcyjne zmianie zaczęły ulegać sposoby siewu, koszenia i młocki, co przyczyniło sie do efektywniejszego gospodarowania i stopniowego wprowadzenia nowych roślin. Wiele patentów i udogodnień wynikało więc, nie tylko z powszechnej chęci zaoszczędzenia czasu ale również z konieczności dostosowania gospodarstw wiejskich do nowych czasów i wyzwań, z którymi mieszkańcy wsi musieli sie zmierzyć.

Damian Drąg