Mieć coś w zanadrzu…

Żegnając się z wystawą „Zgadnij, co to?!”, czynną jedynie do najbliższej niedzieli, przyjrzymy się powiedzeniu „mieć coś w zanadrzu”.

Dawniej zanadrzem nazywano miejsce pod wierzchnią warstwą ubrania, na wysokości piersi. Korzystano z niego jak z kieszeni, w której można było przechowywać cenne, a drobne przedmioty np. dokumenty.

Dziś zanadrze postrzegamy bardziej metaforycznie. Nie jest to już konkretny przedmiot, który chowamy do kieszeni aby go nie zgubić, tylko jakaś cenna informacja czy argument, który dodaje nam pewności siebie. I który będziemy mogli wykorzystać, może nie teraz, ale w przyszłości, w sytuacji kiedy będzie to konieczne.

 

Monika Zydroń

 

Dziękujemy Muzeum Etnograficznemu im. Seweryna Udzieli w Krakowie, za udostępnienie nam na wystawę „Zgadnij, co to?! fotografii: „Mężczyzna z lewą ręką w zanadrzu, okolice Dubna, Wołyń,  z albumu prof. Izydora Kopernickiego (1825-1891)”